Zamówienia online

Własny system zamówień czy agregator? Policzmy to na liczbach

Prowizja 25–35% od zamówienia kontra stały abonament. Rozkładamy oba modele na czynniki pierwsze, liczymy próg opłacalności i pokazujemy, kiedy agregator naprawdę ma sens.

Jan Korczyński

Jan Korczyński

3 min czytania
UdostępnijX
Kurier odbierający zamówienie z restauracji

W skrócie

  • Prowizja agregatora rośnie razem z obrotem — abonament nie. Dlatego istnieje próg, powyżej którego własny kanał zawsze wygrywa.
  • Dla typowej pizzerii z obrotem 30 tys. zł miesięcznie w dostawie różnica sięga kilku tysięcy złotych miesięcznie.
  • Agregator to koszt pozyskania klienta, nie kanał sprzedaży — traktuj go jak reklamę z bardzo wysokim CPA.
  • Najlepszy model to zwykle hybryda: agregator jako źródło nowych klientów, własny kanał jako miejsce, gdzie oni wracają.

Spór „agregator kontra własny system” zwykle toczy się na poziomie opinii. Szkoda, bo to jedno z niewielu pytań w gastronomii, na które da się odpowiedzieć arkuszem kalkulacyjnym.

Dwa różne modele kosztowe

Agregator pobiera procent od każdego zamówienia — w Polsce zwykle 25–35% w zależności od pakietu i tego, kto dowozi. Własny system zamówień działa w modelu abonamentowym: płacisz stałą kwotę miesięcznie, niezależnie od tego, ile sprzedasz. Do tego dochodzi prowizja bramki płatniczej (ok. 1–2%), którą płacisz tak czy inaczej.

Element kosztuAgregatorWłasny system
Prowizja od zamówienia25–35%0%
Abonamentbrak lub niskistały, miesięczny
Bramka płatniczaw prowizjiok. 1–2%
Dostawaopcjonalnie po ich stroniewłasna lub podwykonawca
Dane klientazostają u agregatoraTwoje
Kontakt marketingowybrakemail / SMS / powiadomienia

Gdzie leży próg opłacalności

Przy prowizji 30% i abonamencie rzędu kilkuset złotych miesięcznie próg wychodzi bardzo nisko. Poniżej rachunek dla przykładowej pizzerii z średnim koszykiem 70 zł:

Zamówień / mies.ObrótProwizja 30%Abonament + bramkaRóżnica
1007 000 zł2 100 złok. 400 zł+1 700 zł
30021 000 zł6 300 złok. 700 zł+5 600 zł
60042 000 zł12 600 złok. 1 000 zł+11 600 zł
Model orientacyjny — podstaw własne stawki prowizji i abonamentu. Kwoty abonamentu obejmują szacunkową prowizję bramki płatniczej.

Kiedy agregator ma sens

Uczciwie: ma. Tylko w innej roli niż większość restauracji zakłada.

  • Nowy lokal bez rozpoznawalności. Przez pierwsze miesiące agregator dostarcza klientów, których nie masz skąd wziąć. Traktuj prowizję jak koszt reklamy.
  • Nadwyżka mocy przerobowych. Godziny, w których kuchnia stoi pusta, lepiej wypełnić zamówieniem z prowizją niż niczym.
  • Wejście do nowej dzielnicy. Agregator ma tam zasięg, którego Twoja wizytówka jeszcze nie ma.
  • Testowanie marki wirtualnej. Sprawdzasz popyt na nowy koncept bez inwestowania w marketing własnego kanału.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy agregator przestaje być kanałem pozyskania, a staje się jedynym kanałem sprzedaży. Wtedy płacisz najwyższą stawkę rynkową za klientów, którzy już Cię znają i wróciliby sami.

Model hybrydowy: jak przenieść stałych klientów

  1. 1

    1. Uruchom własny kanał, zanim go potrzebujesz

    Strona z zamówieniami, własna domena, płatności online. Bez tego nie masz dokąd przenosić klientów.

  2. 2

    2. Dołączaj wkładkę do każdego zamówienia z agregatora

    Kod QR, adres strony i konkretna zachęta: darmowy napój, deser albo dostawa przy pierwszym zamówieniu bezpośrednim.

  3. 3

    3. Trzymaj ceny bezpośrednie niżej

    Jeśli w agregatorze podnosisz ceny o prowizję, powiedz o tym wprost na swojej stronie: „u nas taniej, bo bez pośrednika”. To uczciwy i skuteczny argument.

  4. 4

    4. Zbieraj zgody i przypominaj o sobie

    Baza z numerami telefonów to jedyny kanał, którego nikt Ci nie wyłączy ani nie podniesie w nim prowizji.

  5. 5

    5. Mierz udział zamówień bezpośrednich

    Jedna liczba, jeden cel na kwartał. Wzrost z 20% do 40% zamówień własnych to przy obrocie 40 tys. zł kilka tysięcy złotych miesięcznie więcej w kasie.

Agregator jest świetnym sposobem, żeby ktoś zamówił u Ciebie pierwszy raz. I najdroższym sposobem, żeby zamówił dziesiąty.

Policz swój próg opłacalności

Podaj liczbę zamówień i średni koszyk — pokażemy, ile z Twojego obrotu zostaje dziś u pośrednika i jak szybko zwraca się własny kanał.

Umów bezpłatną konsultację

Najczęstsze pytania

Czy muszę rezygnować z agregatora?

Nie. Większość lokali najlepiej wychodzi na modelu hybrydowym — agregator jako źródło nowych klientów, własny kanał dla stałych. Celem nie jest zero zamówień z agregatora, tylko rosnący udział zamówień bezpośrednich.

Czy klienci będą chcieli zamawiać bezpośrednio?

Jeśli dasz im powód — tak. Najskuteczniejsze są niższa cena niż w agregatorze, dodatek gratis przy pierwszym zamówieniu i prostszy proces niż w aplikacji pośrednika.

Kto dowozi zamówienia z własnego systemu?

Albo własny kierowca, albo firma kurierska rozliczana od dostawy. Przy własnej dostawie koszt jest stały i policzalny, a nie procentowy — to kolejna pozycja, która przestaje rosnąć razem z obrotem.

Tagizamówienia onlineprowizjemarżaagregatory
Jan Korczyński

O autorze

Jan Korczyński

CEO & Founder, Dinevo

Ex-Google, ekspert UX i AI. Rozkłada na czynniki pierwsze koszty i marże w gastronomii.