W skrócie
- To model liczbowy zbudowany na typowych stawkach rynkowych, a nie opis konkretnego klienta — podstaw własne liczby i przelicz.
- Przy 600 zamówieniach miesięcznie i prowizji 30% pośrednik zabiera ponad 12 tys. zł z 42 tys. zł obrotu.
- Przeniesienie połowy zamówień na własny kanał zostawia w lokalu ok. 5,3 tys. zł miesięcznie więcej.
- Zysk pojawia się nie z podnoszenia cen, tylko z odzyskania marży, która wychodziła na prowizję.
Rozmowy o prowizjach zwykle kończą się na zdaniu „to dużo”. Poniżej ten sam problem opisany przez pełny rachunek jednego miesiąca — z kwotami, które widać w kasie.
Punkt wyjścia: 600 zamówień z agregatora
600
zamówień miesięcznie
70 zł
średni koszyk
42 000 zł
obrót w dostawie
30%
prowizja pośrednika
| Pozycja | Kwota | Uwagi |
|---|---|---|
| Obrót brutto | 42 000 zł | 600 × 70 zł |
| Prowizja agregatora (30%) | −12 600 zł | naliczana od pełnej kwoty |
| Koszt surowca (32%) | −13 440 zł | food cost |
| Opakowania (3%) | −1 260 zł | |
| Zostaje na pokrycie reszty | 14 700 zł | robocizna, lokal, media, zysk |
Kluczowa obserwacja: prowizja jest drugą co do wielkości pozycją kosztową zaraz po surowcu — i jest wyższa niż koszt opakowań, dostawy i mediów razem wziętych.
Ten sam miesiąc po przeniesieniu połowy zamówień
Załóżmy scenariusz realistyczny, a nie idealny: po kwartale pracy nad wkładkami do zamówień, wizytówką Google i SMS-ami do stałych klientów 50% zamówień spływa bezpośrednio. Dostawę tych zamówień realizuje własny kierowca, koszt 9 zł za dostawę.
| Pozycja | Agregator (300 zam.) | Własny kanał (300 zam.) | Razem |
|---|---|---|---|
| Obrót | 21 000 zł | 21 000 zł | 42 000 zł |
| Prowizja / abonament | −6 300 zł | −400 zł | −6 700 zł |
| Bramka płatnicza | w prowizji | −315 zł | −315 zł |
| Dostawa własna | po stronie agregatora | −2 700 zł | −2 700 zł |
| Surowiec + opakowania | −7 350 zł | −7 350 zł | −14 700 zł |
| Zostaje | 7 350 zł | 10 235 zł | 17 585 zł |
14 700 zł
przed zmianą
17 585 zł
po zmianie
+2 885 zł
różnica miesięcznie
+34,6 tys. zł
w skali roku
Czego ten rachunek jeszcze nie pokazuje
- Baza klientów. 300 zamówień bezpośrednich miesięcznie to setki numerów telefonu, do których możesz się odezwać bez opłaty za zasięg.
- Kontrola nad ceną. We własnym kanale nie musisz podnosić cen o prowizję, więc jesteś tańszy niż w aplikacji pośrednika — i możesz o tym mówić wprost.
- Odporność na zmiany warunków. Podwyżka prowizji o 5 punktów procentowych to w tym modelu ponad 2 tys. zł miesięcznie różnicy. Abonament nie zmienia się z dnia na dzień.
- Koszt dostawy własnej rośnie wolniej niż prowizja. Kierowca kosztuje tyle samo przy koszyku 60 zł i 120 zł. Prowizja rośnie proporcjonalnie do rachunku.
Jak zrobić ten rachunek dla siebie
- 1
Weź trzy liczby z zeszłego miesiąca
Liczba zamówień w dostawie, średni koszyk, realna stawka prowizji z rozliczenia (nie z cennika).
- 2
Policz kwotę prowizji
Obrót × stawka. Zapisz tę kwotę obok kosztu surowca — zwykle robi to większe wrażenie niż procenty.
- 3
Załóż przeniesienie 50% zamówień
Odejmij abonament, prowizję bramki i realny koszt dostawy. To Twoja ostrożna wersja oszczędności.
- 4
Ustaw cel kwartalny
Udział zamówień bezpośrednich jako jedna liczba na tablicy w biurze. Reszta to konsekwencja.
Przeliczymy ten model na Twoich danych
Prześlij liczbę zamówień i średni koszyk — odeślemy rozbiór rachunku dla Twojego lokalu i punkt, w którym własny kanał zaczyna zarabiać.
Napisz do nasNajczęstsze pytania
Czy te liczby dotyczą konkretnej restauracji?
Nie. To model zbudowany na typowych stawkach rynkowych, przygotowany po to, żeby dało się go przeliczyć na własne dane. Wstaw swoją prowizję, food cost i koszt dostawy — struktura wniosków się nie zmieni.
Czy własna dostawa zawsze się opłaca?
Nie zawsze. Przy małej liczbie zamówień dziennie kierowca na etacie jest droższy niż dostawa po stronie pośrednika. Próg to zwykle kilkanaście dostaw dziennie w spójnym obszarze — poniżej lepiej działa firma kurierska rozliczana od dostawy.
O autorze
Jan Korczyński
CEO & Founder, Dinevo
Ex-Google, ekspert UX i AI. Rozkłada na czynniki pierwsze koszty i marże w gastronomii.